RSS
poniedziałek, 31 maja 2010
bajkowo, bajecznie, wiosennie - na koniec maja

poziomki

Ile w tej kresce słońca czerwieni? ile pyszności w liściu zieleni!
Ile jest maja w kawałku kwietnia z grudniowym kremem?
Ile tej pasji w wykrętasie ! Ile się mieści ciszy w hałasie?
Wiele zliczyłeś  igielnych uszu w tym stogu siana?

Ja od rana, Ty od rana, czarny kot , za ścianą ściana.
Koszą nam łąki, pachną nam drzewa,
Tu słowik gwiżdże, tam wiatr rozbrzmiewa.
To miłość moja znów wiosną lata

Gdy Ta skrzydlata będzie dla świata już nazbyt błaha...

Ty Poziomeczko, powiesz przecie!
Kto dziś jest najsmaczniejszy w świecie?
Kto to słodyczą mnie ocuci?
Kto ogień zgasi, wiatr obudzi?
Może porankiem mnie zachwyci? Może w lot myśli me pochwyci?

Czy ktoś raz weźmie mnie za ręce i nie wypuści nigdy więcej?

Kochając siebie tylko potrosze , biorę od życia wciąż marne grosze
A ja bym chciała same dolary! Lecz brakło dzisiaj w sklepiku wiary.
Zakupię więc jutro garsteczkę, wysypię kokoszce na szczęście
Pofrunie wysoko do nieba, przyniesie co tylko mi trzeba.
Twój uśmiech promienny i jasny,
Czas senny, wzrok istnie przepastny,
Księżyc różami złocisty  - ten niebyt koło mnie perlisty.

 

23:40, wojna_magow
Link Komentarze (2) »
piątek, 28 maja 2010
Tylko to co kocham, tylko tak jak lubię ;)

W pudełku pełnym gwiazd
Leże brzuchem na wznak,
W pudełku z jabłkiem i garścią rodzynek.
Roztapiam powolutku
Gorzką czekoladę nieba
Uciekam.

 w pudełku pełnym gwiazd

W pudełku z czerwoną wstążką
Na szpulki nawlekam igły,
Zapraszam nitki mlecznych dróg.
Z niebieskim beretem na czole
Z niebieskim bukietem planet
Pomarańczami ugniatam czas.

16:57, wojna_magow
Link Dodaj komentarz »
codzienność...rzeczywistość
las

Znów za późno wyszłam z domu,
znów się zakradł po kryjomu
w myśli pech. 

Trolejbusy w mojej głowie,
w ręku róże, płaszcz na głowie
A ja w łapciach z puszką kawy
parzę lód. 

Niepokornie, rezolutnie ,
nazbyt w lewo, lecz na płótnie
kreślę bardzo dziwne wzory
                          senne mary
                          pomidory
Za komodą znów się schował wielki śledź 

Krok za krokiem świat się wali
Biorę kąpiel w mikrofali
W pędzie zimnej jajecznicy łapię kęs

Surrealizm tego świata
jak kokonem mnie oplata
Pająk losu tka co wieczór nową nić 

Zapatrzona w krajobrazy
Stawiam zwykle bohomazy
Pragnę słońca, nieba w gębie szukam też. 

Krzywe nuty, kocie buty,
harfy trąbki, fortepiany
rozstrojone, nie do pary
pastelowe księżycowe
te magiczne i te zdrowe
lecz gdy patrzę w Twoje oczy 
 czuję lęk.

 

00:02, wojna_magow
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 maja 2010
Moja 4 nad ranem...

To ja i ja
i ten mój świat z papieru
Niebieski koc i noc,
lecz tylko dla niewielu
ja jestem tym, kim chcą bym teraz była dla nich
I tylko ja i ja
i błękit nad głowami
I mgła i ja,
mgła tych cudzych wspomnień
Te lata wprzód i w tył, dni nie da się zapomnieć
I szary maj i ja
i lipiec bez poezji
I ja i mój sen też się w nocy zmieści
Czy dzień
czy wiatr
czy morskie białe fale
Ja jestem tu
i ja tu będę stała dalej
Wśród zła i złych,
wśród twoich słów przekleństwa
Mrok ja i ja!
Dla ciebie nie ma miejsca.

03:49, wojna_magow
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 maja 2010
Przeczucia
kawa

Być takim smutnym takim takim
I takim małym malutkim nieco
Istnieć przypadkiem gdzieś w kącie drogi
W dziurze pomiędzy klepek podłogą
Mazać cichutko szybami kurze
i szkłem na kurzach wiśniowe róże
obrywać z płatków przez pełną chwilę
zgasnąć i uciec zatrzymać światło
w sobie dla siebie w dziurze pod wanną

13:06, wojna_magow
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2