RSS
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Przypadkowa.

samotnoscPrzestałam pisać dawno temu. Przestałam, bo byłam zbyt szczęśliwa. Teraz, właśnie teraz, w najgorszym momencie, właśnie tu, znów poczułam się samotna, zbyt samotna by być szczęśliwa.  Chciałabym mieć własny dom, taki dom który sama stworzę, z firanek i miękkich poduszek. Który otulę ciepłym kocem, do którego przytulę się w nocy. Od lat chcę być chciana, od lat walczę. Z samą sobą, z rozsądkiem, z rozumem, z faktami, ze słowami innych. Walczę bo chcę, bo pragnę, bo wierzę, że wszystko się może odmienić. Tymczasem, nikt nie jest taki jak ja. Nikt nie potrzebuje tego co ja. Naprawdę, nikt. I nikt mi tego nie da. A po co czekać na coś czego nie można otrzymać? Czekać latami w nadziei, że ktoś zmieni zdanie...że coś się ułoży...że wszystko się ułoży. Że w końcu będzie "po kolei", tak jak chcesz. A może po kolei, to nie zawsze po drodze? Może to szczęście daje właśnie przypadkowe spotkanie, bo zapomniało się wysiąść na swoim przystanku? Moje życie jest dziełem przypadku, zlepkiem złych decyzji i pomyłek, a ja współdzielę te przypadki z Tobą. I chyba sama jestem przypadkowa.

 

23:49, wojna_magow
Link Komentarze (1) »
Jakoś tak się zawsze zdarza...

Szczęśliwa do czasu aż ktoś nie wyrwie mnie z mojego wyimaginowanego świata.

23:29, wojna_magow
Link Dodaj komentarz »