Blog > Komentarze do wpisu
...z anoreksją duszy

Ludzie błędni.

Ludzie żyjący obok samych siebie. 

Cienie szaleństwa zaklęte w smutku

Psikus własnego jestestwa.

 

 

Ku przestrodze.
Nie myśl, że nie jesteś sobie w stanie tego zrobić.
Sama sobie powtarzasz, że teraz jesteś w stanie zrobić wszystko.

anoreksja

 

"Ale walczę z tym co siedzi w głowie, niczym Don Kichot!"
Trzeba ideały odróżnić od głupoty.

Ona nadal myśli, że jest gruba i brzydka.
Tak, jest brzydka.
A Ty, nie idź za nią.  

czwartek, 12 stycznia 2012, wojna_magow

Polecane wpisy

  • W moim życiu nadszedł czas na fiolet

    Wrzosy zawsze pełne były czarów Dobrych i złych uroków odchodzącego lata Wrzosowiska zawsze pełne są nadziei Smutnej prawdy o ostatnich krzykach słońca

  • Przypadkowa.

    Przestałam pisać dawno temu. Przestałam, bo byłam zbyt szczęśliwa. Teraz, właśnie teraz, w najgo rszym momencie, właśnie tu, znów poczułam się s

  • Jakoś tak się zawsze zdarza...

    Szczęśliwa do czasu aż ktoś nie wyrwie mnie z mojego wyimaginowanego świata.

Komentarze
2012/01/12 22:55:29
"... z anoreksją duszy".

Trafiłaś w sedno.
Potrzebuję terapii dla duszy.

Mam 20 lat. Jestem świadoma wielu rzeczy. Choroby jaką jest anoreksja. Choroby psychicznej, która się z nią wiążę. Tego całego chłamu, szamba etc.

Świadomość tylko... napędza. Uwydatnia. Sprawia, że pewne sprawy mają mocniejszy wydźwięk.

I przydałaby mi się "siła, co nagle wstrzymuje gest..." - dłoń trzymającą nóż w górze, tuż przed nagłym ruchem ku lewej komorze...
-
wojna_magow
2012/01/13 15:21:22
Zacznij robić sobie zdjęcia, komórką nawet.
Zdjęcia w momentach gdy leci Ci krew z nosa, gdy masz ochotę zasłabnąć,
gdy znów zabijasz samą siebie. Zdjęcia w zmęczeniu.
Potem pokaż je jakiemuś dobremu koledze.
I zapytaj "I jak wyglądam?"
Ja usłyszałam kiedyś od kolegi z ławki: "Po co to sobie robisz?"
I nie znalazłam odpowiedzi. I to był pierwszy krok by przestać.
-
2012/01/14 02:27:17
Posłuchałam.
Kolega mnie zrozumiał, nie zaakceptował.
Zagroził, że będzie mnie ważyć na uczelni...
-
wojna_magow
2012/01/14 11:10:42
Nikt Cię nie zaakceptuje. Ty nie akceptujesz samej siebie. To dobrze, ze są na tym świecie ludzie, którzy widzą, że się krzywdzisz i chcą Ci pomóc.